Aktualności

118 dni szusowania (czyli dokładnie 4 miesiące), kilkadziesiąt imprez, tysiące narciarzy i turystów. I co ważniejsze - najdłużej działający w Polsce tej zimy kurort narciarski, w którym od początku grudnia do początku kwietnia można było jeździć na nartach. Tak wyglądał zakończony sezon narciarski w Zieleniec Ski Arena, za który dziękujemy przede wszystkim Wam, drodzy narciarze.

 

Podsumowanie sezonu narciarskiego 2015 / 2016 w Zieleniec SKI Arena

 

Nie oszukujmy się - początek sezonu, choć obiecujący, łatwy na pewno nie był. Aura nieco nas zwiodła - listopadowe przymrozki i nieśmiałe opady śniegu pozwoliły na odpalenie armatek. Doskonale się stało, że wykorzystaliśmy ten moment, ponieważ był on w kontekście całego sezonu kluczowy. Późniejsze ocieplenie i niezwykle niestabilna aura na pewno nie pozwoliłyby na odpowiednie przygotowanie stoków, gdybyśmy nie przygotowali śnieżnej podstawy właśnie na przełomie listopada i grudnia.

Całe szczęście pod koniec roku zima rozpędziła się na dobre. Niskie temperatury, nawet wobec braku znacznych opadów śniegu, stwarzały możliwości do utrzymania bardzo dobrych warunków. I tak przez przeważającą część sezonu czynna była w Zieleńcu większość kolei i wyciągów, otwarte także były niemal wszystkie trasy. Dodajmy, że w tym sezonie oddaliśmy do użytku kolejną kolej kanapową. Tym razem była to 4-osobowa kanapa typu TATRALIFT.

W trakcie tych czterech miesięcy, które niestety bardzo szybko zleciały, nie zabrakło także mnóstwa atrakcji i organizowanych w Zieleńcu imprez. Jedne z najważniejszych - cykl zawodów o Dziecięcy Puchar Orlicy, Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w Sportach Zimowych czy mistrzostwa Dusznik-Zdroju w narciarstwie alpejskim przyniosły gigantyczną porcję sportowych emocji, ruchu i przede wszystkim doskonałej zabawy na stoku najmłodszym. Ale mieliśmy także coś dla nieco starszego, żądnego mocniejszych wrażeń pokolenia. Red Bull Zjazd na krechę czy Mistrzostwa Polski Instruktorów Snowboardu odbiły się szerokim echem nie tylko w Zieleńcu, ale i w całym regionie i kraju.

Jak co roku, spędziliśmy na stoku Sylwestra (działo się, oj działo) oraz święta Bożego Narodzenia. Prawdziwą wisienką na torcie były jednak święta wielkanocne. To właśnie wtedy warunki do szusowania były wymarzone, wręcz alpejskie. Świecące słońce, lekki przymrozek oraz kapitalna, wiosenna atmosfera namalowały idealny obraz naszego skromnego kurortu, który pozostanie z nami aż do początku kolejnego sezonu.

Nie zapomnieliśmy także o kwestiach bezpieczeństwa i odpowiedzialnego korzystania z narciarskich stoków. Po raz kolejny odbyła się w Zieleńcu akcja „Bezpieczny Stok”. Przez cały dzień mieliśmy okazję zapoznania się z istotną ratownictwa zimowego, zasadami, których wszyscy na stoku przestrzegać powinni, a także mogliśmy nauczyć się, jak szybko i skutecznie udzielić na stoku pierwszej pomocy.

Spoglądając w niedaleką przeszłość i analizując kalendarz, dochodzimy do budującego wniosku, że przez 1/3 roku można w Zieleńcu jeździć na nartach. Dla pasjonatów białego szaleństwa jest to oczywiście o 8 miesięcy za mało. Ale pamiętajmy, że Zieleniec to nie tylko kurort zimowy. I o innych porach roku jest u nas co robić - Góry Orlickie, Bystrzyckie, łowisko pstrąga, pole do disc golfa, wyśmienite trasy rowerowe, konne - to tylko niektóre z atrakcji, które czekają na wszystkich, niezależnie od życiowej pasji, zamiłowania do nart czy innych dyscyplin sportu.

Jeśli chodzi o sezon zimowy, to plany przygotowań do niego już oczywiście zostały szczegółowo nakreślone. Biorąc pod uwagę doświadczenie tego, który właśnie się zakończył, możemy powiedzieć, że zima, w przeciwieństwie do drogowców, na pewno nas w Zieleńcu nie zaskoczy. Mało tego. Wiele wskazuje na to, że to bardziej my zaskoczymy ją.

Promocje

Darmowy karnet Free-Ski
Przedsprzedaż karnetów z rabatem do 25%

Kamerki Online