Aktualności

Może poczują się Państwo nieco zaskoczeni postawioną w tytule tezą. Wszak Zieleniec większości z nas kojarzy się przecież z zimą. I choć to najzimniejsza pora roku nadaje naszemu kurortowi charakter, to biorąc pod uwagę malownicze pejzaże, nasycone kolory i niezwykle ostre słoneczne światło bezkonkurencyjna jest w tej dziedzinie jesień, która coraz śmielej zagląda w nasze skromne progi.

 

Najpiękniejsza pora roku w Zieleńcu? Jesień!

Choć kalendarzowego lata pozostało jeszcze kilka dni, to rzut oka na termometry nasuwa wniosek, że powoli (a właściwie to całkiem szybko) żegnamy piękną, aczkolwiek zbyt gorącą jednak porę roku. Temperatura nocą spada w Zieleńcu regularnie do zaledwie kilku stopni i choć jeszcze opadów śniegu nie odnotowaliśmy, to niezaprzeczalnie i dość zdecydowanie nadchodzi jesień - najpiękniejsza (artystycznie rzecz ujmując) pora roku w Zieleńcu.

Sudety są zresztą w ogóle wyjątkowym pod tym względem rejonem w Polsce. Niezwykła przyroda w jesiennych kolorach, która akurat w Górach Orlickich i Bystrzyckich nie jest tak wyniszczona jak np. lasy w Karkonoszach czy choćby w Górach Sowich, zróżnicowane ukształtowanie terenu (kotliny, ciągnące się kilometrami górskie łańcuchy, rozległe perspektywy) wraz ze zmieniającym się jesienią natężeniem słonecznych promieni dostarczają kapitalnych wrażeń, które połączone z wypoczynkiem na świeżym powietrzu są doskonałą receptą choćby na jesienną melancholię, która dopada przecież często wielu z nas.

Wycieczka na Orlicę i przejście do Masarykovej Chaty, wypad na zielenieckie torfowisko, a dla bardziej aktywnych rowerowa przejażdżka do Dusznik czy Bystrzycy Kłodzkiej to tylko niektóre atrakcje, które wypełnić mogą jesienny weekend w Zieleńcu (najlepiej przedłużony). W tym roku kalendarz nie ułożył się niestety zbyt korzystnie i długi weekend możemy zrobić sobie tylko w okolicach 11 listopada, który w tym roku wypada w środę.

Jesienią w góry często przyjeżdżają zapaleni w boju pasjonaci dłuższych wycieczek, żeby nie powiedzieć mini-wypraw. Im z kolei polecamy gorąco całodzienny wypad z Zieleńca aż do Przełęczy Spalona i schroniska Jagodna. Ale żeby nie było zbyt lekko, rekomendujemy powrót czeskim grzbietem Gór Orlickich przez Stredni Wierch, Velką Destinę, aż do Masarykowej Chaty. Po drodze oczywiście koniecznie zerknąć trzeba na Torfowisko, które właśnie jesienią przybiera najbardziej niezwykłe barwy. Dłuższy odpoczynek najlepiej zaplanować właśnie w uroczym schronisku Jagodna - prowadzone przez przemiłych gospodarczy i serwujące pyszne, słynne w całej Kotlinie Kłodzkiej dania (m.in. placki sudeckie, grule z gzikiem czy racuchy jagodne!). O tym, że warto odwiedzić to schronisko, świadczyć może dostępne na stronie internetowej rzadkiej urody zaproszenie autorstwa samych gospodarczy:

W skrócie można by o nich powiedzieć: Góroholicy konsekwentnie uchylający się przed odwykiem. Pierwsze szlify w zakresie wzajemnych relacji interpersonalnych zdobyli podczas kursu przewodników sudeckich. Przemierzając kolejne kilometry górskich szlaków, z braku lepszych zajęć, zaczęli ze sobą rozmawiać. Potem było już tylko gorzej… Owładnięci opętańczym pragnieniem wspólnego prowadzenia schroniska, od kwietnia 2012 roku, realizują swój niecny plan w Jagodnej.

Plan wycieczki imponujący. Atrakcji po drodze - co nie miara. Ważne, aby dobrze ją zaplanować, dokładnie sprawdzić prognozę pogody, odpowiednio się wyposażyć, no i oczywiście ciepło ubrać, bo czeka nas od 10 do 12 godzin górskiej wędrówki także we wczesnych godzinach porannych i późno popołudniowych. Jednak bagaż wrażeń jaki przyniesiemy ze sobą, a także liczba niezwykłych zdjęć wynagrodzą każdy trud, który tego dnia będziemy musieli z pewnością podjąć.

Promocje

Darmowy karnet Free-Ski
Przedsprzedaż karnetów z rabatem do 25%

Kamerki Online